Poczucie winy po przemocy emocjonalnej – dlaczego wciąż myślisz, że to Twoja wina
Poczucie winy po przemocy emocjonalnej nie znika w dniu odejścia
Dlaczego poczucie winy po przemocy emocjonalnej się nie kończy? Kiedy relacja się kończy, wiele osób myśli, że najtrudniejsze już za Tobą. Że skoro odeszłaś, skoro podjęłaś decyzję, skoro już nie ma tej osoby obok — powinnaś poczuć ulgę.
Ja też tak myślałam.
A zamiast ulgi przyszło poczucie winy.
Poczucie winy potrafi być silniejsze niż sam ból relacji. Budzisz się rano i zastanawiasz się, czy nie przesadziłaś. Czy może powinnaś była bardziej się postarać. Czy nie zniszczyłaś czegoś, co dało się jeszcze uratować.
To bardzo mylące uczucie. Bo skoro ktoś Cię ranił, dlaczego to Ty czujesz się winna?
Skąd bierze się poczucie winy po przemocy emocjonalnej
Przemoc emocjonalna nie polega tylko na tym, że ktoś Cię rani. Ona polega też na tym, że stopniowo zaczynasz wierzyć, że to Twoja wina.
Jeśli przez miesiące lub lata słyszysz, że jesteś zbyt wrażliwa, że dramatyzujesz, że źle interpretujesz sytuacje, że prowokujesz konflikty — zaczynasz w to wierzyć.
Twoja rzeczywistość zostaje podważona. Twoje emocje zostają unieważnione. Twoje reakcje są przedstawiane jako problem.
Poczucie winy po przemocy emocjonalnej jest często efektem tego mechanizmu. Uczysz się brać odpowiedzialność za wszystko. Za jego nastrój. Za jego wybuchy. Za jego milczenie. Za jego chłód.
Zaczynasz żyć w przekonaniu, że gdybyś była inna, wszystko wyglądałoby inaczej.
Poczucie winy, a mechanizm obwiniania
W relacji bardzo często słyszałam, że „to przez Ciebie”. Że gdybym nie powiedziała tego w ten sposób. Gdybym nie zareagowała tak emocjonalnie. Gdybym była bardziej spokojna. Bardziej wyrozumiała. Mniej wymagająca.
Z czasem zaczęłam automatycznie szukać winy w sobie.
Kiedy dochodziło do konfliktu, moją pierwszą myślą nie było: „To nie jest w porządku”. Moją pierwszą myślą było: „Co zrobiłam źle?”.
I właśnie tak rodzi się poczucie winy po przemocy emocjonalnej. Ono nie pojawia się znikąd. Ono jest konsekwencją lat przerzucania odpowiedzialności.
Dlaczego poczucie winy jest tak silne
Kiedy odchodzisz, przestajesz być w relacji, ale nie przestajesz być w mechanizmie. W Twojej głowie wciąż brzmią zdania, które słyszałaś. Wciąż analizujesz przeszłość. Wciąż próbujesz zrozumieć, czy nie byłaś zbyt surowa.
Poczucie winy po przemocy emocjonalnej często łączy się z tęsknotą. Bo przecież nie wszystko było złe. Były momenty czułości. Były chwile spokoju. Były obietnice.
I wtedy pojawia się myśl: może zrezygnowałam za wcześnie.
To bardzo bolesne, bo zaczynasz tęsknić nie tylko za osobą, ale za wersją relacji, która mogła istnieć.
Poczucie winy, a wstyd
W moim przypadku poczucie winy mieszało się ze wstydem. Wstydem, że pozwoliłam na tyle. Wstydem, że nie odeszłam wcześniej. Wstydem, że mimo wszystko tęsknię.
Poczucie winy po przemocy emocjonalnej potrafi sprawić, że zaczynasz podważać swoją decyzję o odejściu. Zaczynasz myśleć, że może byłaś zbyt surowa. Może nie dałaś wystarczającej szansy. Może powinnaś była jeszcze raz spróbować.
To nie jest dowód na to, że decyzja była błędna. To dowód na to, jak głęboko działał mechanizm obwiniania.
Poczucie winy, a utrata siebie
Najtrudniejsze było dla mnie uświadomienie sobie, że przez długi czas funkcjonowałam w przekonaniu, że to ja jestem problemem. Że to ze mną jest coś nie tak. Że to ja nie potrafię stworzyć spokojnej relacji.
Poczucie winy po przemocy emocjonalnej odbiera jasność myślenia. Zaczynasz analizować każdą rozmowę. Każdą sytuację. Każde zdanie.
Zamiast zobaczyć wzorzec, widzisz pojedyncze momenty, w których mogłaś zachować się inaczej.
A przemoc emocjonalna rzadko polega na jednym wydarzeniu. Ona polega na powtarzalności.
Jak zacząć uwalniać się od poczucia winy
Nie ma jednego momentu, w którym poczucie winy po przemocy emocjonalnej znika. To proces.
Dla mnie pierwszym krokiem było nazwanie tego, czego doświadczyłam. Przyznanie przed sobą, że to nie były zwykłe nieporozumienia. Że to nie była „moja nadwrażliwość”. Że to był wzorzec podważania i kontroli.
Drugim krokiem było zatrzymanie automatycznej myśli: „To moja wina”.
Za każdym razem, gdy się pojawiała, próbowałam zadać sobie pytanie: czy naprawdę ponoszę odpowiedzialność za czyjeś zachowanie?
To trudne. Bo przez lata uczyłam się brać odpowiedzialność za wszystko.
To, że czujesz się winna, po przemocy emocjonalnej nie oznacza, że winna jesteś
To, że czujesz winę, nie oznacza, że jesteś winna.
To, że tęsknisz, nie oznacza, że powinnaś wrócić.
To, że analizujesz przeszłość, nie oznacza, że decyzja była błędna.
Poczucie winy po przemocy emocjonalnej jest często ostatnim cieniem relacji. Jest echem słów, które słyszałaś. Jest śladem po mechanizmie, który działał przez długi czas.
Ale nie jest prawdą o Tobie.
Odbudowywanie zaufania do siebie
Najważniejsze w wychodzeniu z poczucia winy było dla mnie odzyskanie zaufania do siebie. Do swojej intuicji. Do swoich emocji.
Jeśli coś bolało — miało prawo boleć.
Jeśli czułam się nieszanowana — to znaczy, że granica została przekroczona.
Jeśli byłam zmęczona ciągłym tłumaczeniem się — to znaczy, że coś było nie tak.
Poczucie winy po przemocy emocjonalnej może sprawić, że będziesz jeszcze długo wracać myślami do przeszłości. Ale z czasem zaczynasz widzieć ją wyraźniej.
Zaczynasz rozumieć, że odpowiedzialność za przemoc nigdy nie leży po stronie osoby, która jej doświadcza.
I to jest moment, w którym zaczynasz odzyskiwać siebie.
